Wiadomości

Dawno nie pisaliśmy, więc czas nadrobić zaległości.

Maciek musiał zrezygnować z basenu ze względu na nadmiar obowiązków szkolnych.
Grzesiek nadal trenuje piłkę nożną licząc, że kiedyś będzie grał jak jego idol Leo Messi.

Obaj chodzą wciąż na chór, a ich wspólne występy dają rodzicom i dziadkom powody do dumy i uśmiechu.

Poza tym regularnie wymieniają uzębienie uśmiecham się

Chociaż kalendarzowo mamy jeszcze zimę, to za oknem od miesiąca panuje wiosna.

Żeby skorzystać w pełni z uroków zimy, wybraliśmy się jak przed rokiem do doliny Zillertal w Austrii.
Pogoda nam dopisała, nie brakowało słońca, śniegu, pięknych widoków i wspaniałych tras. To był nasz najlepszy wyjazd na narty.

Niedługo rozpoczniemy sezon działkowy - czas wypoczynku i relaksu, ale również pracy, której na działce nie brakuje.

Wprawdzie do końca roku szkolnego jeszcze daleko, ale mamy już plany na lato i wakacje zapowiadają się ciekawie.

Rok szkolny w pełni - w klasie Grzesia oprócz pracy na lekcji (głównie w formie zabaw) pojawiają się już prace domowe.
U Maćka w klasie 4 nie ma już żartów - klasówki, sprawdziany i oceny z pracy domowej to norma.

Warto jednak wrócić myślami do wakacji, bo te były wyjątkowe.
Najpierw był wyjazd Grześka na tygodniowe zgrupowanie piłkarskie - pierwszy samotny wyjazd.
Dzień po powrocie Grzesiek i Maciek wyjechali na wspólne, dwutygodniowe kolonie, z których wrócili uzbrojeni po zęby - miecz, nunczako oraz łuk.
Czyżby chcieli wprowadzić w domu swoje rządy ? uśmiecham się

Rodzice korzystając z okazji, że w domu nikt nie woła co 5 minut o jedzenie, postanowili wybrać się w samotną podróż, pierwszą od 10 lat.
Tak się złożyło, że była ku temu okazja - 10 rocznica ślubu. W ramach kompromisu za cel podróży obraliśmy Rzym i Londyn.

To już jednak za nami, teraz czas na naukę - nie tylko w szkole, ponieważ Maciek zamienił lekcje Krav magi na naukę pływania, a Grzesiek kontynuuje treningi piłkarskie.

No i trzeba zacząć myśleć o wyjeździe na narty, bo to już jesień.
Oby tylko ładna pogoda utrzymała się jak najdłużej.

Nareszcie ciepło uśmiecham się

Za nami nasza 10-ta rocznica ślubu oraz komunia Maćka, przed nami wakacje i kolejny rok szkolny.

Sezon działkowy rozpoczety - jak co roku trudno znaleźć czas na relaks i odpoczynek uśmiecham się
Plany wakacyjne zarysowane, oby tylko pogoda dopisała.

To będą szczególne wakacje dla Grześka ponieważ żegna się z przedszkolem, pod koniec lipca jedzie na zgrupowanie piłkarskie i będzie przez tydzień "sam".
Potem wraca na jeden dzień i ponownie wyjeżdża - tym razem na wspólne kolonie z Maćkiem i kolejne 2 tygodnie bez rodziców.
A po wakacjach zakłada tornister i idzie do pierwszej klasy.

Ale znając jego charakter myślimy, że dzielnie to zniesie.

Maćka od września czeka zmiana wychowawcy, idzie do 4-ej klasy i rozpocznie poważną naukę. Czeka nas dużo pracy.

Oby tylko wakacje nie minęły zbyt szybko.

Minęło 5 miesięcy ...

Grzesiek w październiku rozpoczął lekcję śpiewu w chórze, do którego Maciek chodzi już prawie 2 lata. Planujemy, aby w wakacje obaj pojechali na kolonie chórowe. Mają za sobą już kilka wspólnych koncertów.

Pierwszy raz w życiu spędziliśmy Sylwestra samotnie w domu. Czuliśmy niedosyt zabawy i brak towarzystwa, ale przynajmniej się wyspaliśmy uśmiecham się

W czasie ferii zimowych wybraliśmy się na narty do doliny Zillertal w Austrii.
Przepiękne widoki, ładna pogoda, dużo śniegu i setki kilometrów tras sprawiły, że pobyt minął przyjemnie lecz niestety zbyt szybko.
W drodze powrotnej spotkała nas w Pradze niemiła przygoda - nocni wandale przebili nam oponę. Pompując ją co 200km udało nam się wrócić bez przeszkód do domu.
Skończyło się niestety zakupem nowej opony.
Mimo to jesteśmy z wyjazdu zadowoleni i z przykrością musimy stwierdzić, że polskie góry zostawiamy sobie tylko na ewentualne weekendy, a dłuższe wyjazdy - kierunek zachód.

Teraz przed nami karnawał - w szkole, przedszkolu i kto wie gdzie jeszcze.

Już za 2 miesiące zaczynamy sezon działkowy, na co wszyscy czekamy.

Koniec wakacji,

Za kilka godzin Maciek pójdzie do 3-ej klasy, a Grzesiek do zerówki w przedszkolu.
Tegoroczne wakacje były wyjątkowo ciepłe i sprzyjały podróżom.
Udało nam się zobaczyć:
- ruiny zamku w Mirowie,
- zamek w Bobolicach,
- ruiny zamku w Ogrodzieńcu,
- kopalnia węgla Guido w Zabrzu,
- jedyny na świecie most wiszący wykonany w całości z żelaza - miejscowość Ozimek,
- zamek w Mosznej,
- muzeum wsi opolskiej - skansen,
- zamek w Gołuchowie,
- pałac w Śmiełowie,
- muzeum archeologiczne w Biskupinie,
- muzeum kolejki wąskotorowej w Wenecji,
- pałac Herbsta w Łodzi,
- zamek w Łęczycy,
- pałac w Nieborowie.

Ponadto park jurajski w Krasiejowie i aquapark we Wrocławiu.

Maciek pojechał na swoje pierwsze kolonie.

Poza tym odbyliśmy wiele wycieczek rowerowych do 35km (każdy na swoim rowerze), a rodzice zaliczyli kilka nocnych przejazdów po Warszawie na rolkach (Nightskating).

Wakacje były udane, ale trzeba powrócić do codziennych obowiązków i liczyć, że czas pozostały do ferii szybko minie.