Wiadomości

Przyszła jesień, czas na wspomnienia.

Na początek krótkie podsumowanie minionego roku szkolnego - Grzesiek zdał do 2 klasy, Maciek do 5.

A potem przyszły długo wyczekiwane wakacje podczas których nie brakowało atrakcji.
Na początek, jak co roku pobyt na działce. W jej okolicy pojawił się w tym roku park linowy, którego chłopaki byli częstymi gośćmi.
Poza tym wycieczki rowerowe i spływ kajakowy, czyli czynny wypoczynek.

Potem wyjazd chłopców nad morze z dziadkami, z którego jak co roku wrócili zadowoleni i chętni do powtórki w kolejnym roku.
I w końcu wyjazd z rodzicami, na który czekali równie niecierpliwie jak na same wakacje.
Nie będziemy się długo rozpisywać, więc tylko wymienimy najważniejsze punkty:
- aquapark we Wrocławiu (jeden z najfajniejszych w Polsce)
- kopalnia złota w Złotym Stoku (przeprawa łodzią ciemnym korytarzem, kolejka, wodospad i dawne maszyny górnicze)
- huta szkła w Piechowicach (przyglądanie się na żywo procesowi wytwarzania wyrobów ze szkła)
- zamek Chojnik (najwyżej położony zamek w Polsce, w drodze na szczyt spotkaliśmy małego lisa)
- Czeska Szwajcaria (największy naturalny most skalny w Europie, piekne widoki i przeprawy łodzią)
- Tropical Islands (zjeżdżalnie, baseny, rwące potoki, lot balonem)
- Hamburg (łódź podwodna, frachtowiec Cap San Diego, park miniatur)
- Międzyrzecki Rejon Umocniony, MRU (czołgi, bunkry, przejażdżka wozem pancernym)
- Parowozownia Wolsztyn (lokomotywy, wagony)
- kopalnia soli w Kłodawie (największa w Polsce, podziemne korytarze, rozbijanie soli kilofem, lizanie ścian)
Wakacje to nie tylko zwiedzanie i odpoczynek, ale również czas remontów - na działce kuchnia, w domu salon.

Z okazji zbliżających się w tym roku okrągłych urodzin, tatuś skoczył ze spadochronem (a właściwie z instruktorem, który przyczepił się do jego pleców) - fragment filmu w galerii.

Podsumowanie wakacji przez Grześka - było super, bo ani razu się nie nudziłem uśmiecham się

Dawno nie pisaliśmy, więc czas nadrobić zaległości.

Maciek musiał zrezygnować z basenu ze względu na nadmiar obowiązków szkolnych.
Grzesiek nadal trenuje piłkę nożną licząc, że kiedyś będzie grał jak jego idol Leo Messi.

Obaj chodzą wciąż na chór, a ich wspólne występy dają rodzicom i dziadkom powody do dumy i uśmiechu.

Poza tym regularnie wymieniają uzębienie uśmiecham się

Chociaż kalendarzowo mamy jeszcze zimę, to za oknem od miesiąca panuje wiosna.

Żeby skorzystać w pełni z uroków zimy, wybraliśmy się jak przed rokiem do doliny Zillertal w Austrii.
Pogoda nam dopisała, nie brakowało słońca, śniegu, pięknych widoków i wspaniałych tras. To był nasz najlepszy wyjazd na narty.

Niedługo rozpoczniemy sezon działkowy - czas wypoczynku i relaksu, ale również pracy, której na działce nie brakuje.

Wprawdzie do końca roku szkolnego jeszcze daleko, ale mamy już plany na lato i wakacje zapowiadają się ciekawie.

Rok szkolny w pełni - w klasie Grzesia oprócz pracy na lekcji (głównie w formie zabaw) pojawiają się już prace domowe.
U Maćka w klasie 4 nie ma już żartów - klasówki, sprawdziany i oceny z pracy domowej to norma.

Warto jednak wrócić myślami do wakacji, bo te były wyjątkowe.
Najpierw był wyjazd Grześka na tygodniowe zgrupowanie piłkarskie - pierwszy samotny wyjazd.
Dzień po powrocie Grzesiek i Maciek wyjechali na wspólne, dwutygodniowe kolonie, z których wrócili uzbrojeni po zęby - miecz, nunczako oraz łuk.
Czyżby chcieli wprowadzić w domu swoje rządy ? uśmiecham się

Rodzice korzystając z okazji, że w domu nikt nie woła co 5 minut o jedzenie, postanowili wybrać się w samotną podróż, pierwszą od 10 lat.
Tak się złożyło, że była ku temu okazja - 10 rocznica ślubu. W ramach kompromisu za cel podróży obraliśmy Rzym i Londyn.

To już jednak za nami, teraz czas na naukę - nie tylko w szkole, ponieważ Maciek zamienił lekcje Krav magi na naukę pływania, a Grzesiek kontynuuje treningi piłkarskie.

No i trzeba zacząć myśleć o wyjeździe na narty, bo to już jesień.
Oby tylko ładna pogoda utrzymała się jak najdłużej.

Nareszcie ciepło uśmiecham się

Za nami nasza 10-ta rocznica ślubu oraz komunia Maćka, przed nami wakacje i kolejny rok szkolny.

Sezon działkowy rozpoczety - jak co roku trudno znaleźć czas na relaks i odpoczynek uśmiecham się
Plany wakacyjne zarysowane, oby tylko pogoda dopisała.

To będą szczególne wakacje dla Grześka ponieważ żegna się z przedszkolem, pod koniec lipca jedzie na zgrupowanie piłkarskie i będzie przez tydzień "sam".
Potem wraca na jeden dzień i ponownie wyjeżdża - tym razem na wspólne kolonie z Maćkiem i kolejne 2 tygodnie bez rodziców.
A po wakacjach zakłada tornister i idzie do pierwszej klasy.

Ale znając jego charakter myślimy, że dzielnie to zniesie.

Maćka od września czeka zmiana wychowawcy, idzie do 4-ej klasy i rozpocznie poważną naukę. Czeka nas dużo pracy.

Oby tylko wakacje nie minęły zbyt szybko.

Minęło 5 miesięcy ...

Grzesiek w październiku rozpoczął lekcję śpiewu w chórze, do którego Maciek chodzi już prawie 2 lata. Planujemy, aby w wakacje obaj pojechali na kolonie chórowe. Mają za sobą już kilka wspólnych koncertów.

Pierwszy raz w życiu spędziliśmy Sylwestra samotnie w domu. Czuliśmy niedosyt zabawy i brak towarzystwa, ale przynajmniej się wyspaliśmy uśmiecham się

W czasie ferii zimowych wybraliśmy się na narty do doliny Zillertal w Austrii.
Przepiękne widoki, ładna pogoda, dużo śniegu i setki kilometrów tras sprawiły, że pobyt minął przyjemnie lecz niestety zbyt szybko.
W drodze powrotnej spotkała nas w Pradze niemiła przygoda - nocni wandale przebili nam oponę. Pompując ją co 200km udało nam się wrócić bez przeszkód do domu.
Skończyło się niestety zakupem nowej opony.
Mimo to jesteśmy z wyjazdu zadowoleni i z przykrością musimy stwierdzić, że polskie góry zostawiamy sobie tylko na ewentualne weekendy, a dłuższe wyjazdy - kierunek zachód.

Teraz przed nami karnawał - w szkole, przedszkolu i kto wie gdzie jeszcze.

Już za 2 miesiące zaczynamy sezon działkowy, na co wszyscy czekamy.